Ogłoszenia Drukuj
Wpisany przez RomanB   
niedziela, 04 sierpnia 2019 00:00

 

Podziękowania

Żyjemy w czasach zauważalnego wzrostu zainteresowania dziejami, przede wszystkim własnej rodziny. Chcemy również wiedzieć, chętnie czytamy i poznajemy strony i historię miejsc, w których żyjemy obecnie, ale też tych, w których przyszli na świat nasi przodkowie. Chcemy wiedzieć skąd przyszliśmy, byśmy mogli postawić pytanie: dokąd iść? dokąd zmierzamy?

Dominującym źródłem wiedzy o przeszłości rodziny jest przekaz ustny starszego pokolenia. Ziarno wiedzy z rodzinnych historii, zasiane w dzieciństwie i młodości, po latach uruchamia zainteresowanie przeszłością na większą skalę.

Cieszymy się, gdy wśród rodzinnych pamiątek odkrywamy fotografie osób, o których opowiadali rodzice, dziadkowie. Ekscytujemy się, gdy przypadkowo znajdziemy pożółkłe listy prababci. Zainteresowanie wzbudzają, gdy odnajdujemy dokumenty czy wspomnienia dziadka. Dotyk „okruchów przeszłości i pamięci” przyśpiesza bicie serca. Chcemy poznać więcej… Poszukujemy w Internecie, sięgamy po dostępne wspomnienia, odwiedzamy rodzinne strony naszych przodków. Szukamy śladów…

Mam nadzieję, że opracowanie o Czernielowie Mazowieckim i okolicach zaspokoi ciekawość poszukujących, przybliży zainteresowanym przeszłość i teraźniejszość tego miejsca w tarnopolskich stronach, ale także historie ludzi znanych z rodzinnych opowiadań. Być może zainspiruje do dalszych poszukiwań.

Dziękuję wszystkim, którzy pomogli mi w czasie pisania tej monograficznej pracy: odpowiedzieli na mój apel i prośby i włączyli się do wspólnego dzieła zgromadzenia i przygotowania bogatego zbioru dawnych fotografii, dokumentów, obszernych wspomnień, czy też tylko ich okruchów i na potrzeby monografii Czernielowa opisali własne przeżycia lub różne wątki z historii rodziny oraz udostępnili rodzinne pamiątki. Pragnę podkreślić, że nie powstałoby opracowanie o Czernielowie i okolicach w takiej formie, w jakiej mamy możliwość czytania i oglądania albumu, gdyby nie pomoc i zaangażowanie wielu osób z czernielowskich rodzin, które w różny sposób przyczyniły się do przekazania wspomnień, pamiątkowych zdjęć i utrwalenia pamięci o tych, którzy już odeszli.

Dlatego chciałam jeszcze raz przywołać długą listę nazwisk osób współpracujących, a tym samym współtworzących część opracowania, którym składałam podziękowania w I tomie, rozszerzając ją o nowe nazwiska czernielowian lub ich potomków, którzy dołączyli do grona wspierających, wzbogacając materiały źródłowe do II tomu o Czernielowie i okolicach w czasie wojny i pokoju.

W tych materiałach źródłowych znalazły się obszerne wspomnienia żołnierzy: Wiktora Mielnika i Józefa Mielnika, opracowane przez nich w 1980 roku i 1990 roku oraz wspomnienia Józefa Maśluka napisane przez niego w 2003 roku. Miałam również do dyspozycji wspomnienia z całego życia przygotowane jeszcze w 2007 roku przez moją Mamę, Stefanię Górską, z d. Woźniak, zatytułowane Historia rodzinna. Wspomnienia z dzieciństwa i nie tylko… oraz wspomnienia Stanisławy Bodnar, z d. Mielnik, pt. Moje życie, mój los. W tej grupie znalazły się również Wspomnienia – zapiski Jana Bachalskiego oraz Józefa Czubki Z Czernielowa Mazowieckiego do Wizan – wspomnienia żołnierza: krótsze, ale też kompleksowo opisujące przeżycia z okresu wojny. Cytowane fragmenty wspomnień pokazują trudne warunki egzystencji w czasie wojny, szczegóły z żołnierskiego życia od momentu powołania do wojska, przez udział w walkach frontowych, w dwóch przypadkach niewolę, pobyt w szpitalu, aż po powrót do bliskich, do domu, który niespodziewanie znalazł się na Zachodzie.

Bardzo serdecznie dziękuję ich krewnym: Edwardowi Piotrowskiemu, Bolesławowi i Zbigniewowi Mielnikom, Magdalenie i Mikołajowi Maślukom-Mellerom, Zbigniewowi Bodnarowi, Janowi Biernackiemu i Stanisławie Sobczyńskiej za udostępnienie tych cennych rodzinnych pamiątek. Dodatkowo dziękuję panom Janowi Biernackiemu i Zbigniewowi Bodnarowi za nagrania na płycie CD piosenek w wykonaniu Tekli Bachalskiej-Mielnik i Józefa Bachalskiego oraz czytanych wspomnień i piosenek śpiewanych przez Józefa Mielnika.

Państwu Magdalenie i Mikołajowi Maślukom–Mellerom przekazuję również ogromne podziękowania za tłumaczenie na język polski fragmentów książki Friedhelma Schäffera i Olivera Nickela pt. Ich hatte nichts gegen Deutsche, nur gegen Faschisten. Die Lebensgeschichte des Ferdinand Matuszek (Nie miałem nic przeciwko Niemcom, tylko przeciw faszystom. Historia życia Ferdynanda Matuszka).

Jestem bardzo wdzięczna za bogatą, długotrwałą korespondencję i obszerne odpowiedzi na interesujące mnie tematy o Czernielowie Mazowieckim i okolicach pani Bronisławie Honc, z d. Ruścińskiej, panom: Wiktorowi Dużemu, Stanisławowi Gęślowskiemu, Zbigniewowi Kubowowi, Marianowi Kubiszynowi. Ich listownie przekazane opowiadania przybliżają realia okresu wojennego i przesiedleń. Niestety, wszyscy oni odeszli, nie doczekawszy publikacji monografii.

Z wdzięcznością myślę o panu Zbigniewie Kubowie za podjęty temat zagłady Żydów w Stupkach oraz za sybirskie historie dotyczące rodziny Marchewków, w tym opowiedziane przez jego kuzynkę Janinę Marchewkę.

Z najstarszego pokolenia czernielowian pożegnaliśmy w ostatnich latach wiele osób, z którymi współpracowałam i konsultowałam bezpośrednio lub pośrednio niektóre kwestie do monografii. W lutym 2018 roku zmarła moja Mama, a wcześniej w październiku 2015 roku jej siostra Agnieszka Ziemba, z d. Woźniak. Dowiedziałam się o śmierci Michała Chabzy i Tadeusza Darmograja z Sulęcina; Józefa Czubki z Wizan; Ludwiki Dziadas, z d. Jacykowskiej, i Janiny Dochniak, z d. Jacykowskiej, z Trzemeszna; Mariana Dziadasa, jego  żony Marii i  z d. Cieplak, Franciszka Dziadasa oraz Marii Jakubiszyn, z d. Żarkowskiej,  i Juliana  Mielnika z Trzebowa; Antoniego Krasnosielskiego z Kuźniczyska; Jana Ziemby z Rurki. Odeszli także pomagający mi, nieurodzeni w Czernielowie: Stanisław Mróz ze Strzeszowa, Ryszard Bachalski z Lubina, Jan Zgóra z Trzebnicy. Każdy z nich wniósł swoją cząstkę do opracowania. Wszystkich ich zachowuję we wdzięcznej pamięci.

Dziękuję wszystkim, którzy w jakiejkolwiek formie przekazali to, co zachowała ich pamięć ze zdarzeń sprzed 70 lat, bezpośrednio ich dotyczących lub których byli świadkami. W szczególności dziękuję pani Bronisławie Ziembie, z d. Dziadas i panom Marianowi Figlowi, Szczepanowi Studennemu, Marianowi Murmyle, Stanisławowi Kubiszynowi za pisemny zapis wspomnień i konsultacje.

Osobne podziękowania kieruję do pani Marii Cieplak, z d. Piotrowskiej, i pana Stanisława Cieplaka za rodzinne wspomnienia, opis przesiedlenia, informacje o żołnierzach i nieustanne konsultacje wspierane znakomitą pamięcią i wiedzą o historiach czernielowian sprzed lat.

Gorące podziękowania składam Weronice i Franciszkowi Błaszkiewiczom i ich córkom Zofii Lis i Józefie Winnik. Dzięki doskonałej pamięci seniorów i nowoczesnym środkom komunikacji mogłam utrwalić dodatkowo kilka epizodów wojennych dotyczących mieszkańców Czernielowa. Mojej kuzynce Zofii Lis jestem wdzięczna za zgromadzony zbiór rodzinnych fotografii z dawnych lat, za spisanie zasłyszanych historii, których bohaterami byli ludzie z Czernielowa, za dane z nagrobków z cmentarzy z okolic Chojny, na których spoczywają czernielowianie.

Za garść wspomnień, za przybliżenie historii rodzinnych dotyczących rodziców, teściów, dziadków, a niekiedy nawet pradziadków, za udostępnienie pamiątkowych dokumentów, zdjęć, artykułów, opracowań, serdecznie dziękuję: Barbarze Barszczewskiej, Wandzie i Stanisławowi Chabzom, Marianowi Czubce, Teresie Dudek, Marii Dochniak, Mieczysławowi Gniteckiemu, Marii Hrycaj, Marii i Zbigniewowi Iżykowskim, Kazimierze Jacykowskiej, Adamowi Jacykowskiemu, Marii Larencie-Kozyrze, Edwardowi Klepajczukowi, Jadwidze Luboś, Stanisławie i Tadeuszowi Kłosom, Marii Kordas, Krystynie Kowalczyk, Wandzie i Wacławowi Kozłowskim, Janowi i Julianowi Korylukom, Jadwidze i Adamowi Miglujewiczom, Karolinie Noszczyk, Stefanii Nowak, Kazimierze Ochendowskiej, Stanisławie Piotrowskiej, Magdalenie Rajfur, Stanisławie i Sylwii Rembeckim, Marii Tatarskiej i Władysławowi Szełepko, Katarzynie Sikorze, Weronice Szabath, Adrianowi Świątkowi, Mirosławowi Wilkowi, Katarzynie Winiarskiej, Tadeuszowi Winiarskiemu, Weronice Śniechowskiej, Ewie i Janowi Wyskwarskim, Stanisławie Wysockiej, Józefowi Woźniakowi, Marii Zawiślańskiej, Kazimierzowi Ziembie, s. Karola, Kazimierzowi Ziembie, s. Jana, Wandzie Zdziarskiej, Jackowi Zgórze, Stanisławie Zarzyckiej, Andrzejowi Żarkowskiemu.

Osobne podziękowania chciałabym przekazać Kris Fenwick za wspomnienia jej mamy i wyjątkowo cenne fotografie z obozu dla polskich uchodźców w Afryce.

Składam serdeczne podziękowania pani Ricie Sardydze, panom Wołodymyrowi Kitykowi i Wołodymyrowi Sołtysiakowi za wspomnienia i za pamiątkowe zdjęcia przybliżające Soborne z różnych okresów po wojnie.

Niezastąpionym źródłem informacji o Sobornem, zarówno w czasach powojennych, jak i współczesnych, motorem inspiracji kolejnych tematów, które mogłam podjąć, pisząc o historii miejscowości po wojnie i o jej nowych mieszkańcach jest opracowanie Zbigniewa Woźnego pt. Od Czernielowa Mazowieckiego do Sobornego. Gawęda o rodzinie Żarkowskich z dziejami podolskiej wsi podtarnopolskiej w tle. Pisząc początkowo o swojej rodzinie i o jej spóźnionej „repatriacji” w 1957 roku, autor gawędy postanowił rozszerzyć tematykę, poświęcając kolejne strony drobiazgowemu opisowi zwyczajów, zdarzeń, i warunków życia w powojennym Czernielowie na podstawie pieczołowicie zebranych materiałów publicystycznych, prasy w języku ukraińskim, rozmów, wywiadów, kontaktów i własnych doświadczeń z wielokrotnych odwiedzin w tej miejscowości.

Dziękuję Panu Zbigniewowi za kilka lat inspirującej współpracy, dziesiątki wspaniałych materiałów i bogactwo fotografii dokumentujących życie powojennego Żukowa, Żowtnew, Sobornego i rodziny Żarkowskich.

Dziękuję serdecznie za kolejną pracochłonną korektę tekstu opracowania o Czernielowie.

Za okazaną różnorodną pomoc dziękuję paniom i panom: Adamowi Balikowi, Krzysztofowi Barcikowskiemu, Stanisławie Bilińskiej, Romanowi Brzozowskiemu, Iwonie Dutkowiak, Markowi Glogierowi, Danucie Graczyk, Dorocie Nazwalskiej, Januszowi Szewczukowi, Agnieszce Wiklowskiej, Danucie Sosie i Walerii Biernackiej, Bolesławowi Piotrowskiemu, Krzysztofowi Szumlewiczowi, Marianowi Rajfurowi, Marii Rosochackiej i jej siostrze, Karolowi Rogawskiemu, Annie Szadej.

Specjalne podziękowania przekazuję panu Jerzemu Stopie oraz pracownikom Instytutu Historii Sztuki Uniwersytetu im. Kard. St. Wyszyńskiego dr hab. Annie Czyż i Bartłomiejowi Gutowskiemu za materiały o tarnopolskich cmentarzach.

Jeszcze raz dziękuję Andrzejowi Rajfurowi za zainspirowanie mnie pomysłem napisania opracowania o Czernielowie. Mimo ogromu pracy cieszę się, że dzięki życzliwości i współpracy z wieloma ludźmi mogłam przygotować pamiątkową monografię i zadedykować ją byłym i obecnym mieszkańcom wsi.

Dziękuję mojemu bratu Czesławowi za przypominające dawny Czernielów charakterystyczne rysunki do opracowania.

Dziękuję mojemu mężowi za anielską cierpliwość, wsparcie, pomoc logistyczną i wspaniały retusz wielu zdjęć.

Wszystkim dziękuję za życzliwość i pomoc w przygotowaniu opracowania o Czernielowie Mazowieckim i jego okolicach.

 

PS.

Obecnie jestem na etapie korekty i wklejania końcowych zdjęć, jednym słowem na końcowym etapie przed drukiem II tomu pt. Czernielów Mazowiecki i okolice-czas wojny, czas pokoju..

II tom ze względu na objętość tekstu i dużą ilość zdjęć będzie w dwóch częściach składowych: tom II część A i tom II część B. 

Przewidywany termin druku -chyba koniec września.

 

Autorka

Krystyna Mołodyńska

 

 

 

Kontakt do administratora strony:

email: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

 

 

 

Poprawiony: niedziela, 04 sierpnia 2019 11:16